Nikaa2629
Nikaa2629.blog.interia.pl
<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031
Księga gości
 
O mnie
Nikaa2629
Słówko o mnie
Hej!!!!!! Mam na imię Marlena. Jestem niebieskooką blondynką. Interesuje się fotografowaniem, grafiką komputerową, rysowaniem.
Zobacz mój profil
Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
619
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
213
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
2
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
181
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
2327
Notki
Ale ja dłuuuugggoooo nie pisałam :P 2008-02-29









Wow, ale ja dawno nie pisałam. Najpierw mi się nie chciało, potem byłam chora, a teraz normalnie ciągle nie mam czasu, ale się zmobilizowałam i pisze:D Hehe:)
Nio a cio tam u mnie?????? A nic ciekawego, troszke sobie poukładałam życie. Do mojego byłego coś ostatnio zaczęłam czuc obrzydzenie:) hehe i bardzo dobrze:) Nio a tak pozatym, to znowu dałam sie nabrać na to że Mariusz się zmienił, a tak na prawde to kompletnie go nie rozmumiem. Najpierw mnie przepraszał, potem zapytał czy wróciłabym do niego, następnie udawał że mnie nie zna, a teraz stwierdził że mu to wszystko wali. Nie potrafie tylko zrozumieć dlaczemu on mnie tak potraktował. Ale cóż, w sumie to moja wina, bo jestem łatwowierna i uwierzyłam w to wszystko. Ehhh...... mówi się trudno.
Przez ostatni tydzień normalnie nie pogłam usiedzieć na lekcji, tak mi sie strasznie nudziło, nie wiem dlaczemu, zazwyczaj lekcje mi szybko lecą:P Nio tak pozatym, to dostałam 3 z matmy, hehe jestem z siebie dumna:) bo nie ściagałam:) 
Nio a dzisiaj się wygłupiałam z chlopakami i się kamieniami rzucaliśmy - hehe mistrzostwo:D

Tak pozatym to juz wszyscy dookoła już czują wiosne, nio a ja lato:) Ale ja zawsze jestem "inna" hehe:)






A to z dedykacja dla moich kolegów:D Ucieszą się:)







Nio i to by bylo na tyle:) Papa:*
I wszystko się wali...... :P:( 2008-01-30






Coś długo nie pisałam, ehhh ale cóż tak jakoś wyszło :(
Ostatnio stwierdziłam, że nie będe odzywać się do Mariusza, po prostu ja nie wytrzymuje tego co on wyprawia. Najpierw traktuje mnie jak powietrze i się do mnie nie odzywa, nie wiadomo dlaczego, potem przeprasza i......znowu to samo :( Ehhh......Lubie go ale co ja na to poradze.
Pozatym to moja "przyjaźń sie rozpada. Ostatnio mi się takie głupoty śniły, ale jak to wszystko zinterpretowałam to wyszło "fałszywy przyjaciel". Jakoś nie chciało mi się w to wierzyć, ale teraz wiem że niektóre sny się spełniają, tylko szkoda że nie te pozytywne:(


Nom teraz mam ferie, musze sobie poukładać moje nieźle zdemolowane życie. Ehh......nieraz się zastanawiam dlaczego mnie w życiu nic dobrego nie spotyka i wszystko się wali. Moja szkoła życia chyba nigdy siem nie skończy, ehhh....Ale żeby przynajmniej sobie to wszystko poukładać, a potem się zobaczy co dalej:P Dobra kończe już, bo pisze bez sensu:(
Pozdrawiam:*:*
Pa:*:*

Hej! 2008-01-13





Przepraszam was, że nie pisałam tak długo notek, nie odwiedzałam waszych blogów. Semestr się kończył, trzeba było ocenki poprawić. 
Ehhh...... czuje się okropnie :( Sama nie wiem czemu, słuchałam naszej pioseki, wspominałam razem spędzone chwile. Wiem że już z nikim nie będzie tak jak z nim. To co nas łączyło to było coś wyjątkowego. Nigdy tego nie zapomne, nigdy. Mimo że od naszego rozstania minęło już 1,5 roku, ja chyba nadal coś do niego czuje. Wystarczy, że popatrzy na mnie słodko, tak jak wtedy, kiedy byliśmy razem. Kiedy słysze naszą piosenke, chce mi się płakać. Czyżby to kolejny dołek, czy znowu miłość. Nieraz sobie myśle, jak dobrze by było cofnąć czas i naprawić wszystko co się źle zrobiło. Dlaczego zawsze ja mam takie problemy?? Dlaczego moje życie nie może się po prostu ułożyć?? Dlaczego tak musi być????
Pozdrawiam:*













Notka:D 2007-12-28






Ostatnio doszłam do wniosku, że już sobie wystarczająco odpoczełam i chce iść do szkoły. Nudzi mi się bez tych koffanych wariatów:) A szczególnie jednego z nich mi brakuje. I tak wszyscy wiedzą że moja III c jest THE BEST!!!!!!!!!!!
A tak pozatym, to siedze sobie w domku i prawie nic nie robie, tylko dzisiaj się troche hiszpańskiego uczyłam:D (piękny język), ummm I love it :D hehe:). Znowu mi się śniło, że umieram, ja albo jestem nawiedzona albo te sny coś oznaczają. Tylko co???!!! Raczej nic dobrego :D Ale te sny się robią coraz zabawniejsze, np. jak ostatnio mi się śniło że umieram, to przy tym mi było bardzo wesoło:D. Ale ja głupoty zaczynam pisać. Macie jakieś plany na Sylwka?????? Ja chyba sobie coś kumpelkami zorganizuje i jak zwykle będzie niezła jazda <lol>. Nio i to by było na tyle, bo was zanudze:D
Pozdrawiam:*
 






















Notka:) 2007-12-26











Coś długo nie pisałam, ale trzeba to nadrobić:) Ostatnio doszłam do wniosku, że nie będe was zanudzać moimi problemami (przynajmniej narazie), bo sama sie w tym wszystkim pogubiłam. Musze się dowiedzieć czego chce. Ale mam takie dziwne przeczucie, że po nowym roku wszystko sie wyprostuje. Fajnie by było. 
Ale miałam dzisiaj w nocy dziwaczny sen. Śniło mi się że na wieczór ma być konieć świata. Na początku coś tam było, że grupa osób ma umrzeć ( chyba 11) i ja byłam w tej grupie. Umierali po kolei, kiedy przyszedł mój czas, znalazłam się na jakimś bardzo wysokim budynku (na dachu), w jakimś mieście, bo na dole było widać puste ulice. Był zachód słońca, widać było jakieś pioruny czy błyskawice, były strasznie głośne grzmoty.  Ciemniło się, ale zachód był dalej dobrze widoczny. Miałam umrzeć, ale nie wiedziałam jak, nie mogłam. Ze mną na tym dachu było jeszcze kilka osób, chyba moja rodzinka. Nio i dalej nic nie pamietam:) Nawet nie pamietam jak ten sen się skończył. Nawet nie mam pojęcia co on może oznaczać. Próbowałam go przetłumaczyć za pomocą sennika, ale w każdym pisze co innego. Ale ten sen był tak realistyczny, z resztą jak każdy który mi się śni.
Nio tak pozatym, to bardzo fajnie mi święta zleciały. Teraz się tylko zastanawiam gdzie się wybrać na sylwka, ale raczej coś się z dziewczynami zorganizuje. Ehhh...... pasowało by się troche pouczyć, bo zaraz po świętach na dzień dobry sprawdzian z matmy, trzeba chociaż poogladać obrazki w książce do chemii:) bo się do niej miesiac nie zagladało:D Ale jakoś to będzie. Ale się rozpisałam i jeszcze takie głupoty:) Ale bywa:D O i jeszcze troszke spóźnione życzenia świąteczne :D

Szczęścia, zdrowia, powodzenia
w dniu Bożego Narodzenia.
Beczkę piwa, wiadra wódki by
odgonić wszystkie smutki,
sto całusów na dodatek by
smaczniejszy był opłatek!

Bardzo dużo prezentów,
mało w życiu zakrętów,
Dużo bąbelków w szampanie,
Kogoś kto zrobi śniadanie,
a na każdym kroku
szczęścia w Nowym Roku!
 

Pozdrawiam:*

Nowa notka:D 2007-12-14









Mam wene i pisze notke:P Coś czuje że dzisiaj długa będzie i tak jej pewnie nikt całej nie przeczyta, no ale cóż. 
Nio Marcin dał sobie chyba ze mną spokój, bo już prawie w cale sie do mnie nie odzywa i na dodatek taki dziwny się zrobił, tak samo jak Mariusz. Nio, ale to nie istotne:P 
Ale noralnie się ostatnio gubie w tym wszystkim. Jak już wspominałam w poprzedniej notce podoba mi się pewien chłopak, ale nie tylko podoba, bo mam wrażenie że go bardzo bardzo bardzo....lubie:D. Ostatnio to o nim myśle, co sprawia że się na niczym nie moge skupić:P Ewka stwierdziła, że się w nim zakochałam i coś czuje że miała racje. Tylko czy on coś do mnie czuje?????? Znając moje "szczęście" to bardzo wątpliwe. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, a mianowicie, dlaczego to całe uczucie ujawniło sie dopiero teraz ( nie wspomniałam wcześniej, ale chodzimy razem do klasy), nie rozumiem tego. I to wszystko stało się tak nagle. Tylko jedna mała iskra spowodowała tak wielki płomień. No i co ja mam robić?????? Może to znowu złudzenie serca. Już sama nie wiem. Jeszcze jak by tego było mało, Paweł się ostatnio zaczął tak dziwnie na mnie patrzeć. Tego już kompletnie nie rozumiem, koleś mówi mojej kumpeli że mu w ogóle na mnie nie zależy, a potem takie cyrki odstawia. Nie kumam tego. 
Ostatnio tez doszłam do wniosku, że moje życie tak szybko mija. Nawet nie wiem kiedy i mineły już 2 tygodnie. Po prostu ten czas tak szybko leci, a ja ciągle nie moge znależć swojego szczęścia.  Ehhh...... czasami już nie mam siły do życia. Czasami sie zastanawiam dlaczego mnie spotyka wszystko co najgorsze. Tylko nikt mi na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć:(












Nowa notka:P 2007-12-08








Sory że tak długo nie pisałam, ale po pierwsze to mi się nie chciało, po drugie to nie miałam czasu, a po trzecie to cały czas miałam pod górke:P Ehhh...... ale bywa. A więc zaczne od początku. Po pierwsze to z Pawłem nic nie wyjdzie, bo ma inną na oku, ale mnie to w chwili obecnej nie bardzo obchodzi:P Marcin mnie prosił o chodzenie, ale co z tego, jeżeli ja go nie kocham. A nie mogłabym być z nim na siłe, bo po pierwsze mnie by to wykończyło, a po drugie jest osobnik który mi się bardziej od niego podoba, ale o nim później:) Ja po prostu nie potrafie być z kimś na siłe, a jak by dawać tak każdemu szanse to był miała 4 chopaków na raz. Czuje że dobrze zrobiłam, bo poszłam za głosem serca. 
Ostatnio doszłam do wniosku, że podoba mi się taki jeden koleś. Ewka mi mówi że on do mnie cos tego tamtego. Ale ja w to nie wierze, bo ja mam zawsze takie szczęście, że wszystko co dobre omija mnie szerokim łukiem:P Nio i jest jeszcvze jeden problem, moze i  rzuca w moją stronę długie spojrzenia, ale woli przebywać ( ja mam takie wrażenie) z taką dziewczyną, która przy tym nie żle beszta. Błędne koło. Ale cóż, chyba to nie ma przyszłości. A wy jak myślicie??????
Dobra kończe już, bo komu się będzie chciało te głupoty czytać:P
Pozdrawiam:*

Mam dość:( 2007-11-20
 Przepraszam was że tak długo nic nie pisałam i że nie odwiedzałam regularnie waszych blogów, ale ostatnio mam tyle problemów. Już nie mam siły, nie potrafie sobie z tym wszystkim poradzić. Jeden chłopak wyznał mi że mnie kocha, tylko że ja go nie i nawet go dobrze nie znam, nawet mi się nie podoba, ale to w końcu to nie wygląd jest najważniejszy. Powiedziałam mu że postaram się go poznać i że nic nie obiecuje. Ale ja mam takie przeczucie, że raczej nic z tego nie będzie. Czuje się okropnie. Wiem jak to boli, jak sie kogoś kocha, a ta druga osoba ma cie gdzieś. A z tego co wiem, to jemu chyba na prawde na mnie zależy:( Ja chyba nadal kocham Pawła. Już sama nie wiem co robić. Staram się z całych sił z nim pogodzić, mam nadzieje że mi się uda. Tak bardzo bym chciała......












 Jeszcze Mariusz kocha Ewke, a ona nie chce nawet z nim spróbować, więc poprosił mnie żebym z nią pogadała i żebym ją jakoś przekonała. I znowu mi się nie udało, ona ma to wszystko gdzieś. Dlaczego ja się tym wszystkim tak przejmuje????? Nie wiem. Ale w każdym bądź razie jest mi bardzo ciężko:( Ta cała sytuacja mnie dobija. Ja chce znowu być z Pawłem, ale on chyba już mnie nie kocha:( Widocznie ja już chyba nigdy nie znajde swojego szczęścia:( Już lepiej nic nie pisze, bo komu się będzie chciało czytać te moje żałosne przeżycia:( Pozdrawiam:*

Każda droga gdzieś prowadzi...... 2007-11-11






Niom z moim samopoczuciem już znacznie lepiej. Uświadomiłam sobie, że wcale nie kochałam Mariusza i myśle, że nawet to dobrze, że stało się to co się stało. Ostatnio myślałam o Pawełku i żałuje że nam się nie udało. Ehh...... fajnie by było jeszcze raz spróbować. Nom ale kto mi zabroni mieć nadzieje:) A tak pozatym, to ostatnio mam sporo problemów z facetami. Np. wczoraj jeden mi pisze że mnie kocha, a ja go nie chce ranić, bo wiem jak to jest, ale nie moge z nim być, bo ja go nie kocham. Po prostu masakra, jak coś to będe musiała z nim poważnie pogadać. Ale to życie jest trudne:P Ale dam rade:)
A tak pozatym wszystkim to w szkole jakoś mi leci. Niektóre oceny są fajne, a niektóre takie nie za bradzo, ale ujdzie:D Jutro sprawdzian z chemi, coś mi się uczyć nie chce:P Nie mam weny, ale dobra:) Niom i to na dzisiaj tyle. Pozdrawiam:*


Nie fajnie:P 2007-11-05








Dzisiaj moje życie stało się jak marna telenowela. Głupia dziewczynka zaufała, pewnemu chłopakowi, a tu on oznajmia, że jej nie kocha tylko kocha jej przyjaciółke. I biednej naiwnej dziewczynce zawalił się świat. Oczywiście w roli tej dziewczynki wystąpiłam ja.  No bo przecież moje szczęście już za długo trwało. Tylko dlaczego mu się wszystko tak nagle odwidziało. Był u mnie w sobote. Przytulał mnie, całował i wszystko było ok. A dzisiaj mu się już wszystko odwidziało. Jeszcze jak mi to mówił, to tak sie bał i w ogóle. Po prostu wyjąkał trzy słowa, odwrócił się i poszedł.  Tylko dlaczego bał mi sie tego powiedzieć. Po prostu nic z tego nie rozumiem. A ja głupia aż sie poryczałam, poczułam jakby ktoś rozszarpał mi serce na drobne kawałeczki. Najbardziej dziwi mnie jednak to, że mam wrażenie że go wcale nie kochałam. Mimo to w oczy jak na razie mu nie potrafie spojrzeć. Napisał mi  nawet sms-a że możemy zostać przyjaciółmi, ale co to za przyjaźń. On się po prostu mną bawił, a ja mu zaufałam. Jakie to moje życie jest dziwne. A ja jeszcze bardziej, ostatnio doszłam do wniosku, że jakby Paweł sie postarał, to mogło by nam sie jeszcze udać, ale on raczej nie chce, a ja mu sie narzucać nie chce. Nio i to by było na tyle. Pozdrawiam:* Pa:*



Zobacz serwisy INTERIA.PL